Przejdź do głównej zawartości

Dziennik z Korei

 Ruszy w kwietniu

Popularne posty z tego bloga

Jak się uczyć Koreańskiego?

Nauka Koreańskiego niestety nie jest prosta. Ja postanowiłam podjąć się tego wyzwania głównie po to, aby mieć możliwość rozmawiania z lokalnymi ludźmi jak w końcu uda mi się dotrzeć do Korei.  Osobiście nie jestem osobą z tzn. smykałką do języków, dlatego chwilę mi zajęło zanim znalazłam odpowiadające mi sposoby na naukę, ale myślę, że dla was to nawet lepiej. Gdybym była w tym dobra pewnie nie przekopałabym połowy internetu i App Stora, więc teraz przynajmniej mogę powiedzieć, że przetestowałam wiele aplikacji, stron itd.  Pierwszym miejscem, które uważam, że warto odwiedzić jeśli zamierzasz wziąć się za naukę koreańskiego w miarę na poważnie jest strona King Sejong Institute Fundation  (i choć może to tak wygląda, wcale nie jest to jakaś reklama).  Znajdziecie tam na prawdę mnóstwo różnym materiałów w tym wiele darmowych. Musicie jedynie założyć sobie konto na tej stronie i macie dostęp do różnych podręczników, filmów i lekcji. Mi samej nie udało się jeszcze przeko...

King Sejong Institute - co można tam znaleźć?

Jak już wcześniej pisałam strona Instytutu oferuje bardzo wiele materiałów do nauki języka koreańskiego, jednak jak je znaleźć i które z nich uważam, że są warte polecenia?  Wszystko oczywiście znajdziecie w zakładce "Learning" na stronie . 1. Aplikacje Już nie bezpośrednio na stronie, ale możecie pobrać ich aplikacje. Mają ich wiele zależenie od poziomu nauki jaki was interesuje oraz czy chcecie się skupić na słownictwie czy bardziej na rozmówkach. Nie jestem pewna czy jest to dobra opcja na sam początek. Myślę, że warto jednak zacząć od trochę czegoś innego chociaż jak kto woli. Ja na przykład czułam, że potrzebuje trochę najpierw zrozumieć gramatykę bo bez niej czułam się głupio ucząc się po prostu gotowych zdań i nie rozumiejąc dlaczego dane słowo ma taką końcówkę a nie inną. Myślę jednak, że jest to fajna opcja jeśli w niedalekiej przyszłości planujesz wyjazd do Korei (mają nawet specjalną aplikację ze słownictwem dla turystów). Ja też lubię w aplikacjach to, że są one ł...

Hometown Cha Cha Cha

  Jest to jeden z moich ulubionych seriali romantycznych i pochłonęłam go w na prawdę zatrważającym tempie. Jest to moim zdaniem klasyka i „must see” wszystkich osób które oglądają koreańskie romansidła. ⭐⭐⭐⭐⭐ Opowiada on historię o trochę snobistycznej i rozpuszczonej dentystce, która praktycznie zostaje zmuszona do przeniesienia swojej działalności do małego nadmorskiego miasteczka. Drugim głównym bohaterem jest lokalny „pan złota rączka”, człowiek który wie i potrafi zrobić wszystko, a na dodatek każdy we wsi go uwielbia.  Jest to bardzo słodki serial. Może czasem miał trochę dłużyzny, ale mimo to przez zdecydowaną większość czasu mimo w sumie braku wartkiej akcji cały czas chciałam oglądać go dalej i nie mogłam się od niego oderwać. Podobało mi się też to, że nie był on tak tandetny jak wiele innych koreańskich romansideł. Dodatkowo w bardzo uroczy sposób przedstawiona jest koreańska małomiasteczkowość.